W Krakowie mieli go dość. Oto dlaczego odwołano Miszalskiego
Organizatorzy kampanii na rzecz odwołania prezydenta Krakowa zarzucali Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim.
Dlaczego odwołano prezydenta Krakowa? Z badania exit poll jasno wynika, że głównym powodem, który zmobilizował przeciwników Miszalskiego, było wprowadzenie Strefy Czystego Transportu. Na wdrożenie kontrowersyjnego projektu ideologicznego wskazało 28,3 proc. badanych.
Na drugim miejscu znalazło się zadłużenia miasta. Finanse Krakowa wskazało bowiem 22 proc. respondentów. Poważnym problemem był też sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm – 14,3 proc. ankietowanych wskazało właśnie ten powód.
Miszalski przegrał przez SCT
Z badań OGB wynika, że SCT i wysokie zadłużenie były najważniejszymi powodami tak dla kobiet (26,9 proc. wskazało na SCT, 20,2 proc. na zadłużenie), jak i dla mężczyzn (odpowiednio 28,8 proc. i 23,5 proc.). Kobiety częściej jednak wskazywały rosnące koszty życia oraz "ogólny kierunek" rozwoju miasta. Mężczyźni raczej podnosili złą sytuację w spółkach miejskich oraz podwyżki w komunikacji publicznej.
Strefa Czystego Transportu wslazywały najczęściej osoby o poglądach prawicowych (31,4 proc.) i centrowych (30,7 proc.). Co ciekawe sprawę SCT jako najważniejsze zagadnienie wskazała większość wyborców Koalicji Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej. Z kolei zwolennicy Nowej Lewicy i Razem (23,8 proc.) wskazywali, że głónym powodem odwołania Miszalskiego były podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej.
Krakowianie podkreślają, że odwołując Miszalskiego kierowali się raczej oceną sytuacji w mieście (74 proc.) niż oceną rządów Donalda Tuska. Nawet w elektoracie PiS oraz Korony opinia o sytuacji w kraju miała drugorzędne znaczenie w stosunku do oceny Miszalskiego (44 proc. wyborców PiS kierowało się oceną rządów Tuska i 37,5 zwolenników Grzegorza Brauna).